wnp.pl (Piotr Stefaniak
Choć 2009 rok agencje zatrudnienia zaliczają do jednego z "najcięższych" okresów, to słaba koniunktura gospodarcza nie odbiła się negatywnie na zarobkach pracowników tymczasowych - stwierdza agencja Start People.
W ubr. średnie wynagrodzenie brutto pracownika tymczasowego za godzinę pracy wyniosło 9,22 zł. W porównaniu ze średnimi zarobkami 2008 r. (8,91 zł), oznacza to wzrost o 3,5 proc., czyli mniej niż sektorze przedsiębiorstw (wzrost o 4,6 proc.).
- Niewielka dysproporcja w dynamice wzrostu tych dwóch stawek wynagrodzenia jest pozytywnym sygnałem dla rynku pracy tymczasowej w Polsce oraz całego rynku pracy. – uważa Maurice Delbar, prezes zarządu Start People. - Choć pracodawcy mieli do wyboru znacznie większą liczbę pracowników niż rok wcześniej, nie starali się sztucznie zaniżać wynagrodzeń.
Zdaniem prezes Delbar, dodatkowo świadczy to o fakcie, że elastyczne formy zatrudnienia na dobre zagościły w polskich realiach i są traktowane przez pracodawców na równi ze stałymi formami zatrudniania.
Z analizy średnich stawek godzinowych wynika, że pracownicy tymczasowi najwięcej zarabiali w ub. r. w dużych miastach Polski. W Warszawie za godzinę pracy średnie wynagrodzenie wynosiło 12,06 zł, złotówkę mniej płacono w podwarszawskim Pruszkowie. Powyżej 10 zł za godzinę płacono również w: Katowicach (10,25 zł), Krakowie (10,22 zł), Poznaniu (10,20 zł) oraz Wrocławiu (10,01 zł). Natomiast najniższe stawki zanotowano w: Starachowicach (7,27 zł), Rzeszowie (7,6 zł) i Lublinie (7,76 zł).
Inaczej przedstawia się sytuacja wynagradzania za konkretne stanowiska. Operator maszyn w Lublinie za godzinę pracy może otrzymać między 5,21 zł a 9,82 zł, tymczasem w Warszawie -między 11-16 zł. Natomiast specjalista kontroli jakości w Katowicach za godzinę może żądać między 7-10 zł, podczas gdy w dużo mniejszym Mszczonowie - 8,93-21,43 zł/h.
- Takie rozbieżności są efektem stałego dojrzewania rynku pracy tymczasowej oraz typowych mechanizmów ekonomicznych. – mówi Maurice Delbar. - Płace uzależnione są od zapotrzebowania na dane stanowisko i nasycenia potencjalnych pracowników oraz od popularności pracy tymczasowej w danym regionie.
W Polsce praca tymczasowa jest najbardziej popularna wśród pracowników fizycznych. Według danych Międzynarodowej Konfederacji Prywatnych Agencji Zatrudnienia (Ciett), w naszym kraju aż 65 proc. pracowników tymczasowych ma podstawowe wykształcenie, a jedynie 15 proc. ukończyło szkołę wyższą. Nie dziwi więc fakt, że 60 proc. polskich pracowników tymczasowych pracuje przy produkcji, a jedynie 30 proc. w sektorze usług, podczas gdy w krajach z dłuższą tradycją pracy tymczasowej ten stosunek jest bardziej zrównoważony.
Te proporcje ulegają jednak zmianie, uważa szefowa Start People. W Polsce przybywa stopniowo wysoko wykwalifikowanych pracowników tymczasowych. Z tej formy zatrudnienia mogą korzystać również pracownicy umysłowi, średniej klasy menedżerowie oraz specjaliści z wielu branż: informatycy, księgowi, prawnicy.
- Właśnie w tym kierunku powinien się rozwijać rynek pracy tymczasowej w Polsce w 2010 r. dzięki wprowadzonym z początkiem roku nowym przepisom oraz licznym inwestycjom planowanym w naszym kraju – mówi Maurice Delbar. - W styczniu weszła w życie długo oczekiwana nowelizacja ustawy o zatrudnieniu pracowników tymczasowych, m.in. wydłużająca możliwy okres zatrudnienia z 12 do 18 miesięcy.