Takie są wnioski z debaty zorganizowanej przez Pracodawców RP.

Jak oceniają amerykańscy badacze rynku pracy, do 2015 r. już 52 proc. pracujących częściowo pracować będzie w systemie telepracy.

- Niesie ona wiele korzyści zarówno pracownikom, jak i pracodawcy – mówiła ekspert Pracodawców RP, Wioletta Żukowska - Ci pierwsi mogą zyskać równowagę między karierą zawodową a życiem prywatnym, nie bez znaczenia jest mniejszy stres i brak konieczności bycia mobilnym.

Z kolei pracodawcy mogą zmniejszyć koszty związane z przygotowaniem stanowiska pracy i absencją chorobową, zyskują także wzrost efektywności pracy. Telepraca jest też ważna dla środowiska naturalnego i społeczeństwa, bowiem zmniejsza korki uliczne i wypadki drogowych, czyli także zmniejsza zanieczyszczenie środowiska.

- Głównymi barierami hamującymi rozwój telepracy w Polsce są zbyt szczegółowe obowiązki nałożone na pracodawców z zakresu BHP oraz reglamentacja stanowisk, które mogą być organizowane w systemie pracy na odległość - powiedziała Żukowska.

Wśród czynników ograniczających rozwój tej formy zatrudnienia w debacie wymieniano m.in. niską elastyczność rynku pracy, problem z dostępem do nowoczesnych technologii oraz brak ułatwień prawnych dla zatrudniania w systemie telepracy kobiet na urlopach wychowawczych oraz osób niepełnosprawnych.

Zdaniem Barbary Surdykowskiej, eksperta Solidarności, żadne zmiany prawne nie będą wstanie nic zmienić, jeśli nie zburzy się barier leżących głównie w sferze mentalnej i to po obu stronach – pracodawców i pracowników.

- Pracodawcy boją się, że po wprowadzeniu telepracy stracą kontrolę nad pracownikiem, który będzie pracował nieefektywnie – powiedziała Surdykowska.

Jej zdaniem ważną barierą we wprowadzaniu tej formy zatrudnienia jest kwestia dostępu do Internetu. Inaczej wygląda to z perspektywy dużego miasta, inaczej z punktu widzenia Polski B.

- Chcemy, by warunki pracy były racjonalne, z drugiej strony kwestia BHP jest zapisana w Konstytucji – powiedziała Surdykowska.

Paneliści podkreślali także fakt, że z jednej strony bez zachęt podatkowych telepraca nie będzie się rozwijać, z drugiej zaś pracodawcy i organizacje związkowe nie mają wpływu na wydatkowanie środków z Funduszu Pracy na telepracę. Według zgodnej opinii na telepracy powinni zyskać przed wszystkim niepełnosprawni.

- Od chwili, gdy pojawiły się przepisy o telepracy, czyli od 2007 r., niepełnosprawni skorzystali z tej formy zatrudnienia, choć ich odsetek nie jest imponujący – powiedział doradca prawny z Polskiej Organizacji Osób Niepełnosprawnych, Mariusz Brząkowski.

O eksperymentach z telepracą w swoich firmach mówili też pracodawcy. Np. w Work Service zatrudniona jest w tym modelu ponad setka osób

- Moglibyśmy zatrudnić ich piętnaście razy więcej, ale mnóstwo jest problemów - mówił Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju rynków z Work Service – Np. jak rozliczyć i zewidencjonować czas pracy, jak przeprowadzić rekrutację, bo przecież ludzie mieszkają w różnych miejscach w Polsce, jak rozwiązać kwestię kontroli?

W jego opinii nawet lekkie zliberalizowanie regulacji byłoby zbawienne dla osób zatrudnionych w domu.
 

autor: Piotr Stefaniak (wnp.pl)

http://www.praca.wnp.pl/zle-prawo-hamuje-rozwoj-telepracy,152998_1_0_0.php

Artykuły
solidny pracodawca
Kurier pracy
Praca, oferta pracy prosto na twój email

investor w kapitał ludzki
Poradnik